2025 - zły rok dla darmozjadów z samorządów
Neoliberalna polityka kolejnych rządów w Polsce po 1989 roku przyniosła katastrofę społeczną w postaci szybkiego spadku liczby ludności i wymierania regionów. Mam już obrazy wsi rodem z okolic Czarnobyla. Słowa przestrogi sprzed lat wyrażane przez niektórych przytomnych ekonomistów np. Tadeusza Kowalika i Witolda Kieżuna, co do tego, co może przynieść wolny rynek stały się bolesną rzeczywistością dla Polski powiatowej. Jak można było się spodziewać nie byli na nią przygotowani liberałowie oraz katoliccy fundamentaliści. Ostatnio ich duchowy przywódca ojciec Rydzyk wezwał młodych katolików (przy okazji kolejnej rocznicy powstania jego toruńskiej rozgłośni), aby zadbali o wzrost dzietności. Były to słowa zabawne, większość zebranych słuchających jego słowa to seniorzy. Wnuki czy prawnuki wielu z tych osób żyją zagranicą. Prawica (PiS i Konfederacja) winę za obecny stan polskiej demografii upatrują w feminizmie, mniejszościach seksualnych i mediach za szerzący się według nich kultu bezdzi...