To winni oni, a nie my!
Kiedy Liga Polskich Rodzin zdobywa 7,87% głosów a tym samym wprowadziła 38 posłów do Sejmu nastąpił koniec marginalizacji środowisk skrajnieprawicowych. Trudno było już udawać, że politycy o poglądach faszystowskich nigdy nie wejdą do głównego nurtu debaty publicznej. Są już prawie 25 lat i będą a zasługi w tym mają (i to nie małe) byli i obecni politycy. Także intelektualiści, profesorowie i doktorzy położyli podwaliny pod późniejsze sukcesy neonazistów malując w mediach rzeczywistość wyłącznie w kolorowych barwach. Rok 2001 przyniósł zaskoczenie dla medialnego salonu. Piotr Najsztub i Jacek Żakowski prowadzący wówczas program w TVP 1 „Tok Szok” wskazywali na marginalne znaczenie środowisk narodowych przed ich zjednoczeniem pod wspólnym szyldem LPR-u w maju 2001 roku. Janina Paradowska związana z tygodnikiem „Polityka” nie kryła zdziwienia sukcesem polskich nacjonalistów. Całe odrealnione od rzeczywistości dziennikarskie towarzystwo nie zauważyło, że po dwunastu latach społeczeństwo w...