Obiecanki cacanki, a lokatorom gorycz
Jedna kamienica komunalna zwrócona miastu stołecznemu Warszawa, śledztwo dotyczące zabójstwa Jolanty Brzeskiej częściowo umorzone i udowodniony związek najważniejszych ludzi z PiS-u z osobą Jakuba Rudnickiego jednego z bohaterów afery reprywatyzacyjnej. To niejedyne „sukcesy” siedmiu lat naprawiania krzywd ofiar reprywatyzacji wykonaniu obecnej władzy. To lata zaniechań i propagandy, a co gorsza podziału warszawskiego ruchu lokatorskiego na „naszych” i „nie naszych”. Skutkiem tego jest osamotnienie części działaczy lokatorskich wiążących swoje nadzieje z obozem władzy. Jak to się stało, że politykom z prawej strony sceny politycznej udało się ukraść anarchistom narrację o reprywatyzacji i przedstawić ją jako własną? Odpowiedź jest prosta. Politycy PiS-u byli gotowi zrobić wszystko dla zdobycia i utrzymania władzy. Dla nich w 2016 roku reprywatyzacja była złotem mogącym przynieść im fotel prezydenta Warszawy dla Patryka Jakiego (wówczas Solidarna Polska) w wyborach samorządowych jakie o...