Gubin i Guben – wobec demograficznej zapaści

Gubin i Guben przed II wojną tworzyły jeden organizm miejski. Dziś dzielą podobne losy położonych przy granicy polsko-niemieckiej miast charakteryzujących się niską dzietnością przy jednoczesnym starzeniu się społeczeństwa. Mimo zyskania po 2006 roku inwestorów w Gubinie, władze miasta od dwudziestu lat nie mogą się pochwalić skutecznym powstrzymaniem odpływu młodych ludzi do większych miast Polski i Niemiec. Władze miasta oraz regionu gubińskiego nie kryją swoich osiągnięć w postaci rewitalizacji terenów położonych w samym Gubinie i okolicach, to nie mogą zmienić negatywnego trendu demograficznego. Podziwiając miasto lub oglądając filmy o nim na YouTube można docenić odnowione oblicze Gubina, ale także zorientować się jaka grupa wiekowa w nim dominuje. Szczyt demograficzny w Gubinie przypada paradoksalnie na lata 90-te XX wieku, po których następuje systematyczny ubytek mieszkańców. Liczba mieszkańców wynosiła 17 036 w 2011 roku, cztery lata później wynosiła 16 815 osób. Obecnie gubińska populacja waha się w granicach 15 200 - 15 400 osób. Warto dodać, że wielu starszych mieszkańców przenosi się poza miasto. Przybywa pustostanów komunalnych, a to co Gubin ratuje przed całkowitą zapaścią to bliskości Niemiec. RFN przeżywa kryzys demograficzny podobnie jak Polska, lokalny rynek pracy oferuje mieszkańcom polskiego Gubina lepsze warunki zatrudnienia i płacy. Wzajemna zależność ekonomiczna obu miast, co nie powinno dziwić nie podoba się partią takim jak AfD, PiS czy Konfederacji. Współpraca obu miast, wspólna infrastruktura, brak granic powoduje, że wedle tych populistycznych ugrupowań zanika narodowa tożsamość i odrębność ekonomiczna. Poza tym zachwiane jest przez Strefę Schengen poczucie bezpieczeństwa przy wzroście poczucia zagrożoną emigracją w polskim i niemieckim społeczeństwie. Władze Gubina i Guben stawiają na dalsze pogłębienie współpracy mimo rosnącego poparcia dla ugrupowań radykalnych na prawicy. Rzeczywistość nie jest idealna jak ją prezentują władze Gubina i Guben, ani tak straszna jak widzą to brunatni politycy w Berlinie i w Warszawie. Z perspektywy stolic Niemiec i Polski problemy, którymi żyją takie miasta jak Gubin czy Guben nie są dostrzegalne. Nawet z centralnych ośrodków regionów, landu Brandenburgii i województwa lubuskiego do których oba miasta należą ich codzienne zmagania z rzeczywistością są słabo dostrzegalne. Kiedy istniał PRL Gubin posiadały na swoim terenie wiele zakładów. Wszystko się skończyło wraz z początkiem transformacji. Upadek zakładów pracy w Gubinie był ciosem nie tylko dla mieszkańców, ale również dla całego regionu gubińskiego. Ostre cięcie połączeń kolejowych przypadające na lata 90-te XX wieku i pierwszą dekadę XXI wieku nie ominęły Gubina pogłębiając peryferyjność miasta. Jedyną ostoją na tamtejszym rynku pracy jest PKS Gubin kontrolowane przez PKS Zielona Góra, ale to za mało aby mogło powstrzymać degradacje miasta i regionu. 10-lat temu nad miastem zawisła groźba likwidacji połączeń autobusowych między Gubinem a Zieloną Górą. „To jednak nie wszystko. Mają zniknąć dopłaty do biletów miesięcznych, które są dofinansowywane z budżetu samorządu województwa. Ale oczywiście największym zmartwieniem jest brak autobusów. Jeśli linia faktycznie zostanie zlikwidowana, to mieszkańcom pozostanie jedynie połączenie Gubina z Żarami przez Lubsko, na której to trasie jeździ żarski oddział PKS. Tych połączeń autobusowych było coraz mniej już w czasach, gdy jeszcze chodziłem do szkoły. Dlatego w ogóle nie dziwi mnie kolejna likwidacja. Najwięksi problem będą mieli starsi, samotni ludzie - stwierdza Kamil Nazgowicz z okolic Gubina” – możemy przeczytać na stronie „Gazety Lubuskiej” z dnia 2 kwietnia 2016 roku. Na szczęście do likwidacji połączeń nie doszło. W czerwcu 2022 roku wróciły do Gubina połączenia kolejowe, łącząc to miasto po latach przerwy z Zieloną Górą. Niestety od momentu reaktywacji tej linii pasażerowie często mierzą się z odwoływanymi pociągami REGIO. Jest to wynikiem psucia się taboru, brakiem bazy, gdzie można było pociągi nalężące do lubuskiego „Polregio” naprawić a do tego dochodzą braki kadrowe, to efekt demograficzny. Ujemny przyrost naturalny to symbol województwa lubuskiego od momentu powstania wyniku reformy administracyjnej z 1999 roku. Przyszłość Gubina i Guben nie jawi się jasnych barwach. Prognozy demograficzne wskazują na postępujący spadek liczby mieszkańców i starzenie się społeczeństwa po obu stronach granicy. Gubin mierzy się z szybszym spadkiem populacji w ostatnich latach, podczas gdy Guben realizuje aktywne plany zwężania i redukcji miejskiej tkanki mieszkaniowej. Burmistrz Gubina Zbigniew Bołoczko jest bezradny wobec trwającego od lat odpływu młodych. Nie różni się od innych włodarzy polskich miast sposobem rządzenia poprzez wyłącznie administrowanie. Co prawda miał pomysły na zatrzymanie młodych poprzez inwestowanie w budownictwo komunalne i jednocześnie sprowadzanie repatriantów z Kazachstanu. Oba plany nie wypaliły tak jak po drugiej stronie Nysy Łużyckiej w Guben klęską zakończyło się eksperyment zachęcaniem osób z poza miasta do zamieszkania na próbę wyremontowanych mieszkaniach komunalnych. Analizy wskazują, że obszar obu miast będzie zmagał się z dalszym wyludnianiem. Dla całego powiatu krośnieńskiego prognozuje się silny wzrost liczby osób w wieku 65+ (o ponad 25%) przy jednoczesnym kurczeniu się populacji w wieku produkcyjnym. Przyszła dekada (lat 30-tych XXI wieku) będzie czasem zwiększającej się liczby pustostanów i wygaszania usług publicznych. Z tym mieszkańcy niemieckiego Guben i polskiego Gubina są już pogodzeni. Nawet lokalni politycy AfD, Konfederacji i PiS-u już od dawna zaakceptowali przyszłość regionu. Mogą krzyczeć o narodowej tożsamości, walką zagrożeniem płynącym ze strony uchodźców, których tam prawie niema i innych zagrożeniach jakie przyjdą im do głowy. Gubin i Guben to miasta bez przyszłości. Anarchiści widzą to inaczej. Uważają, że takie miasta jak opisywany tu Gubin i Guben są ofiarami kapitalistycznej gospodarki spychającej lokalne społeczności na margines. Potwierdza to, że od zjednoczenia Niemiec w 1990 roku Guben jest kojarzony z aktami o podłożu rasistowskim. Następne lata błędnej polityki kolejnych rządów federalnych i landu Brandenburgii stworzyło idealne warunki do trwania ruchów nacjonalistycznych a na ich bazie utworzenia AfD. Anarchiści wobec mniejszych miast chcą odwrócić parabolę polityki i ekonomii. Postulat swobodnego przepływu ludzi, nawiązujący do idei Euromiasta bez granic i podziałów państwowych. Przeniesienie władzy decyzyjnej z gabinetów politycznych na rzecz rad sąsiedzkich i lokalnych zgromadzeń mieszkańców. Sprzeciw wobec niszczenia środowiska i dbanie o to, by rozwój obu miast służył społeczności, a nie wielkiemu kapitałowi. Zasiedlania pustostanów nie o charakterze komercyjnym.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Kamilka z „upiornego” domu

Jak ukraść mieszkanie?

Karolek Kibolek