Posty

Targowa 22 dla lokatorów, nie dla urzędników!

Na rogu ulic Targowej i Kijowskiej znajduje się kamienica z 1824 roku. Powstała w czasach kiedy drewniana zabudowa stanowiła krajobraz Pragi Północ. Mieszkańcy w tej kamienicy pojawili się na długo przed koleją i rozwojem przemysłu na prawym brzegu Wisły. Dziś jest symbolem patologii mieszkaniowej panującej w Polsce od 1989 roku. Symbolem szczególnym, na parterze kamienicy znajduje się lokal usługowy, to tam 2009 roku siedzibę ma Komitet Obrony Praw Lokatorów. Od lat walczy o prawo do mieszkania dla tych, którym lokalne władze odmawiają przyznania mieszkania socjalnego czy komunalnego, albo osób zagrożonych eksmisją. Poza tym działacze KOPL informują m.in. podczas swoich dyżurów lokatorskich (w każdą środę o 17:00) o prawach przysługujących lokatorom. Interweniują podczas prób eksmisji i blokowaniu jej nieprawnymi działaniami policji, komorników i grup przestępczych wynajmowanych przez właścicieli do dokonania nielegalnie eksmisji. Jak na ironię lokatorzy wraz z KOPL-em nie wrócą już n...

Raz, dwa, trzy! Szpiegiem ja, szpiegiem ty!

Zakaz fotografowania pociągów i samolotów jest kolejnym przykładem tego, że obecna władza składa się z ludzi mentalnie osadzonych w PRL-u. Nowelizacja ustawy o obronie ojczyzny uchwalona przez sejm 7 lipca 2023 roku uderza nie tylko w miłośników powietrznego i torowego transportu. Przepisy są tak ogólnikowe, że pod słowo infrastruktura krytyczna można podciągnąć wszystkie obiekty w tym zabytki. To zarządca takiej krytycznej infrastruktury może umieścić tabliczkę o zakazie fotografowania. Kiedyś głównym nośnikiem rejestracji obrazu był aparat i kamera nie było internetu oraz mediów społecznościowych. Przepisy ograniczające możliwość utrwalania czy fotografowania kolei, pociągów czy dworców mogły mieć sens, ale dawno temu. Dziś kiedy technologia poszła do przodu a na Google Maps widać z góry każdy zakątek ziemi trudno jest zrozumieć, co kierowało autorami nowelizacji przepisów? Miłośnicy kolej zachodzą w głowę jak ograniczenia będą wcielane w życie. Od kilku miesięcy można zaobserwować d...

Przerwany lot do Burgas

Na przełomie lat 60-tych i 70-tych XX wieku zaczął się era samolotów odrzutowych. Postęp technologiczny umożliwiała łatwiejsze przemieszczanie się między krajami i kontynentami. Rozwój lotnictwa pasażerskiego wpisywał się w zimnowojenne reali. ZSRR stojący w kontrze do zachodu chciało również mieć swój odrzutowiec. Na początku lat 60-tych powstał projekt takiego samolotu w biurze konstrukcyjnym inżyniera Sergiusza Iliuszyna (1894 – 1977). Samolot odrzutowy IŁ-62 czterosilnikowy (bo o nim mowa), szeroko kadłubowym z usterzeniem w kształcie litery „T” i czterema silnikami. Jak na tamte czasy konstrukcja całkiem nowoczesna (zbliżona do brytyjskiego samolotu Vickersa VC-10). Wadą konstrukcyjną IŁ-a 62 było umieszczenie czterech silników tuż przy ogonie samolotu (po dwa po obu stronach). Przy awarii jednego z nich mogło dojść do zniszczenia systemu sterowania, brak możliwości utrzymania samolotu w powietrzu przez załogę i w końcu do katastrofy. Spora część materiałów z których ten samolot p...

Liberalizm = nacjonalizm

Michał Krzymowski dziennikarz podczas dyskusji powyborczej tygodnika „Newsweek. Polska” w 2015 roku powiedział tak: „Te wybory tak naprawdę to nie były zwykłe wybory. To był sąd nad Platformą. Tak? To było referendum nad Platformą Obywatelską”. Istotnie było to referendum … nad całą III Rzecząpospolitą. Państwem od początku budowanym na nierównościach społecznych, samozadowoleniu elit i opartym na przemocy wobec najsłabszych. „W latach 1998–2015 zmniejszenie się liczby mieszkańców zostało odnotowane w przypadku 48,1% miast z tej grupy (65 ze 135), natomiast w latach 1998–2015 procesy depopulacji wystąpiły już w 80,7% miast” – dane pochodzą ze strony https://rcin.org.pl/. Powyższy wynik jest dobrym podsumowaniem państwa w 2015 roku po latach transformacji. Rozczarowanych było wówczas wielu obywateli. Młodzi z pokolenia urodzonego w latach 80. i początku lat 90. XX wieku zatrudnianych większości na umowach śmieciowych, bez perspektyw na mieszkanie, starsze osoby z głodową emerytu...

Wpadła tylko na chwilę

Rok 1997 był dla Gdańska rokiem obchodów 100-lecia istnienia miasta. Odbywało się mnóstwo wydarzeń i imprez związanych z tą historyczną datą. Był to też rok strasznej zbrodni na 7-letniej gdańszczance Kamili Szarmach. Sprawę tą prezentowano w maju 1999 roku w magazynie „997”. Siedem miesięcy wcześniej zaprezentowano w magazynie inne zabójstwo z Gdańska, które wydarzyło się tego samego roku. Mowa tu o zabójstwie Ireny Ternäben, gdańskiej bizneswoman. Minęło już ponad 25 lat, akta sprawy okrył archiwalny kurz. Sprawców nie wykryto do dziś, a po jednym z nich pozostał portret pamięciowy. Wiele wskazuje na to, że pani Ternäben była przypadkową ofiarą napadu rabunkowego. Dla czego przypadkową? Na stałe przebywała w Niemczech, wcześniej przez wiele lat mieszkała w grodzie Neptuna. Wyszła za niemieckiego obywatela, a po jego śmierci 1996 roku postanowiła rozpocząć działalność biznesową na terenie Polski. Stąd jej przybycie do kraju w 1997 roku. W Gdańsku pojawia się 8 grudnia po krótkiej wizy...

Pani „Renia” z ulicy Anielewicza 9

Są takie sprawy emitowane z magazynu „997” które zapadły mi w pamięć. Jedną z nich jest zabójstwo Teresy Kamińskiej rozwiedzionej emerytki z Warszawy. Do zabójstwa pani Kamińskiej doszło prawie dwadzieścia trzy lata temu, 9 sierpnia 2000 roku. Mieszkał w bloku przy ulicy Anielewicza 9. Blok ten jak wszystkie w tej części Muranowa zaprojektował architekt Bohdan Lachert (1900 – 1987). Tu przed wojną istniała północna dzielnica nazywana żydowską, która legła w gruzach po upadku Powstania w Getcie i likwidacji samego getta warszawskiego. Budynek mieszkalny przy Anielewicza 9 powstał w latach pięćdziesiątych XX wieku. Niedaleko stoi pomnik Bohaterów Powstania w Getcie Warszawskim według projektu Natana Rapaporta. W 2000 roku jeszcze nie istniało Muzeum „Polin”. Natomiast kursowały te same autobusy, co dziś „111” i „180”. Warszawski klimat był zupełnie inny. Pani Kamińska dorabiała do emerytury pracując w jednym ze sklepów w DH „Land” położonym przy ulicy Wałbrzyskiej. Obecnie ten obiekt han...

Samozaoranie TVN-u

Stacja TVN kreuje się na obrońców osób LGBTQ. Problem w tym, że od lat jedną z gwiazd tej telewizji jest homofob Kuba Wojewódzki. Pracują tam dziennikarze w większości mentalnie osadzeni w latach dziewięćdziesiątych minionego wieku. Sekistowskie i homofobiczne wypowiedzi czy zachowania niektórych osób tam pracujących stanowią wstydliwą tajemnice TVN-u. Nikt tam nie chce powiedzieć wprost, że sprawy osób nieheteronormatywnych ich po prostu nie interesuje. Niech będzie tak jak było przed 2015 rokiem. Kiedy jednak PiS szczuje na mniejszości seksualne redakcja przy ulicy Wiertniczej 166 postanowili przyjąć kurs na ich obronę. Bo to zgodne z polityką stacji. Czy takich „sojuszników” osobą LGBTQ potrzeba? TVN przez wiele lat udawał, że osób nieheteronormatywnych nie ma w społeczeństwie, a Polska to kraj papieża Jana Pawła II, który wygrał z komunizmem. Stacja powstała w 1997 roku, do władzy doszedł AWS - partia konserwatywna, która ze skrajnieliberalną Unią Wolności utworzyła koalicję rząd...